Okupowana Polakiem Polsko

A Ty Polsko, za sen o żydowsko-polskim Madagaskarze,
Ja wiem, że pozostał jedynie w pozycji marzeń…

Co w sercu jednak nosisz Polaku,
czy chciałbyś polskiej kolonii rodaku?
Co takiego było w narodzie wybranym,
Co chciałeś wysłać na czarną wyspę, narodzie mój kochany?

Ojca Abrahama, syna Izaaka, samozagłady tren,
zrealizowany przez niejednego-okupanta – Polski sen?
Ile jeszcze wody w Wiśle upłynie, nim zrozumiemy,
że okupant zrobił za nas, to co na dnie serca pragniemy…

Ile razy polski urząd Polaka dobił?
To przecież rodak, tego naprawdę nikt inny nie zrobił?
W sercu mamy zakaz w miłości się rozwijać,
jeden drugiego, marsz! – wzajem dobijać.

Unijne przepisy, ograniczenia, mleczne kwoty,
łapami unijnymi zrobimy z siebie wzajem miernoty.
Kiedy w końcu zrozumiemy, że to nie oni nam to zgotowali,
że to sami nasi – Polacy, My, Nam przygotowali.

Ilu to już było polskich prominentów, polityków,
ile razy miano ich za zdrajców, sprzedawczyków?
To nie oni nas sprzedali,
to myśmy sprzedawców wybrali…

Pragnęliśmy już nie raz obcej władzy…
Poddajmy się w końcu, stańmy przed Bogiem nadzy!
Jezusie Chrystusie Królu Polski, królowania Twój to czas,
czy zbawiłeś też, od nas samych – nas?

Oddaj nas w końcu, pod miłości Twojej panowanie,
niech czas pełnej łaski dla nas nastanie.
Naucz nas Panie, jak to jest Ciebie naśladywać,
Jak to jest królując, nogi Izraelitom umywać?

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *